@InaMina
Tak, masz rację...
Ciągle nas mają za idiotów (27 września 2013 11:42:23)
@Ewa Rembikowska
No nie wiem jak to jest, ale wydaje mi się, że tego aneksu nie można opublikować każdemu, kto wszedł w jego posiadanie... Natomiast zabicie prezydenta to nie tylko kwestia samego aneksu, ale wszystkiego, co się z tym wiązało:

1. Zbliżał się termin wyborów prezydenckich - jest to doskonała okazja do tego, aby mówić o pewnych rzeczach opinii publicznej w publicznych mediach w czasie największej oglądalności...
2. Takim aneksem trzymać parę srok za ogon, żeby za bardzo się nie wychylali...
3. Mieć wokół siebie mocne i sprzyjające środowisko - generałów i innych osób mających pewną wiedzę o tym, kto jest kim i co się tutaj dzieje.

A jeśli chodzi o BBN itp... No cóż. Ja bym nie oczekiwał że pewnym ludziom zależy na skrupulatnym wypełnianiu swoich powinności, bo nie wiadomo kto tam siedzi, z kim jest w układach, czego się boi, itp.


 //Fotyga swego czasu w USA do amerykańskiej Polonii powiedzała, że Polacy nie dorośli jeszcze do wiedzy o tym, co się stało// 

- to normalka... motłochowi nie mówi się jak jest na prawdę, tylko daje się im informację sporządzoną specjalnie dla motłochu...
Ciągle nas mają za idiotów (27 września 2013 11:32:39)
@jazgdyni

 //Ale również ferajna Tuska, która mogła już przejąć wszystko// 

- Wszystko się zgadza, z jednym małym zastrzeżeniem: "Ferajna Tuska" nie jest perfekcyjnym określeniem - lepszym jest "Ta ferajna i ich phremier Tusk" - żeby podkreślić, że to nie ferajna podlega Tuskowi, ale Tusk ferajnie... Dla mnie ten człowiek to leszcz, który jest co najwyżej twarzą tej ferajny i do jego obowiązków należy podpisywanie, co mu podadzą. Oczywiście - rządzi partią, nie wykluczone, że ma też swoje profity z różnych interesików, nie mniej jednak tak na prawdę to rządzą tutaj ci, którzy są inicjatorami ustaw, rozporządzeń, ci, którzy mają media, oraz największy wpływ na obstawianie strategicznych stanowisk (prokuratorów, sędziów, generałów itp. Obstawiam, że w 9/10 przypadkach pan phremier nie jest w stanie zrozumieć, co podpisuje (bo wg mnie jest za głupi i idę o zakład, że nie jest w stanie niczego sam zainicjować i opisać), a nie wykluczone, że nawet go tak bardzo to nie interesuje... Jego rolą jest po prostu być lojalnym, dobrze wyglądać, umieć powiedzieć w telewizji tak, żeby nie dało mu się niczego formalnie zarzucić.

Jeśli chodzi o Gruzję, to wydaje mi się, że to nie o to chodziło... Spójrz na ten poniższy artykuł - choć został napisany przez człowieka, który wyraźnie nie darzy sympatią Lecha Kaczyńskiego, dosyć ostro się do niego odnosi, ale nie mniej jednak oparł się na książce Ronalda D. Asmusa, który był bezpośrednim świadkiem tych zdarzeń i darzył dużą życzliwością Gruzję i prezydenta Saakaszwilego. Ten artykuł - jakby nie patrzeć - odpowiada na pytanie, dlaczego na tym wiecu w takim momencie nie było razem prezydenta Saakaszwilego i Sarkozego, który w tym momencie też był w pobliżu...

http://sol.myslpolska.pl/2012/05/jak-lech-kaczynski-%E2%80%9Epowstrzymal-sowieckie-czolgi%E2%80%9D-idace-na-tbilisi/

A oto ten wiec - zwróć uwagę na dwa szczegóły: nie ma tam Saakaszwilego i że Lech Kaczyński pod koniec mówi również o obecności Sarkozego:

http://www.youtube.com/watch?v=ZAI7Yym9dvY


Nie mniej jednak nie mogę odbierać prezydentowi odwagi do tego stopnia, że nie bał się zginąć za swoje wartości.

Jednak wg mnie to nie o Gruzję chodzi. Może Moskwa miała na uwadze inny problem - Lech Kaczyński dążył do tego, aby zlikwidować wszelkie możliwe wpływy Rosji w Polsce, zamieść ludzi, którzy byli z nią związani i obawiali się, że za miedzą będą mieli tych, którzy są oddani w 100% wpływom Ameryki i Izraela i zaciśniętymi pięściami w stronę Rosji. I wg mnie to byłby dużo ważniejszy powód. Przypomnij sobie akcję związaną z tarczą antyrakietową w Polsce... Także nie wykluczone, że mogli mieć interes w tym, aby pozbyć się człowieka, który był tak skrajnie wrogo do nich nastawiony.
Ciągle nas mają za idiotów (27 września 2013 11:13:47)
@grzesiekZ
W każdym razie zobaczcie co się działo przed zamachem i co się dzieje po zamachu - przed zamachem uruchomiona została wielka nagonka na Lecha... Komorowski się wypaplał, że przyjdzie taki czas, że będzie gdzieś leciał i to wszystko się zmieni. Wg mnie to oznacza, że pewne służby były na niego wkurzone i robili wszystko, aby go skopać. A po zamachu - widać że stają na głowie, żeby ta prawda nie wyszła na jaw, co sugeruje, że najbardziej to oni boją się o własną skórę.

Kolejna sprawa - to nie ukrywam, że ja boję się takich ludzi jak Macierewicz. On oczywiście nie ma nic wspólnego z WSI, z rosyjskim wywiadem, ale czy nie ma jakiś powiązań z Izraelem - tego nie wiem. W każdym razie zastanawia mnie np. czemu nie nagłaśnia sprawy aneksu WSI... Moim zdaniem powinien krzyczeć: "Panie prezydencie, decyzją TK musi pan ujawnić aneks". Czyżby może dlatego, że znajdują się tam również jego jacyś dobrzy znajomi (nie wiem - może Kulczyk, może Krauze - kto wie...), czy może jest tego jakiś inny powód?

W każdym razie wg mnie te sprawy są bardzo skomplikowane i to co my wiemy na ten temat, to może być baaaardzo daleko od rzeczywistości.

PS. Nie piszcie nigdy do mnie na priva (na grzesiekZ), bo ja na tym koncie jestem sporadycznie...
Ciągle nas mają za idiotów (27 września 2013 01:27:39)
 
Witam - przeszedłem na konto "prywatne", żeby również zabrać głos od strony nie-technicznej...

Wydaje mi się, że ta sprawa jest dość skomplikowana. Oni będą przez kilkadziesiąt lat mącić, bo muszą to robić - jeśli prawda wyszłaby na jaw, to oni mają świadomość, że może być z nimi kiepsko...

A ludzie będą to łykać z kilku powodów - raz, że w 90% to są prości ludzie, zasłuchani w to, co mówią "eksperci" w telewizji i w dobie oświecenia nie uznający spiskowych teorii dziejów, a dwa, to że nie chcą tego przyjąć. Mają niechęć do Macierewicza, Kaczyńskiego i spółki i po prostu wolą wyznawać wersję, że to był wypadek.

Wg mnie ta prawda może znaleźć się na oficjalnych kartach historii dopiero, jak umrą wszyscy ci ważni, którzy za tym stali. Wówczas może nie będzie aż takiego parcia na to, żeby utrzymywać obecną wersję.

Kolejna rzecz - kto za tym stoi. Ja powiem, co ja myślę na ten temat. Wg mnie to przede wszystkim polskie służby... Oczywiście te, które szkoliły się w Rosji, mieli tam jakieś powiązania. Chcę przypomnieć, że Lech Kaczyński miał na swoim biurku aneks do raportu WSI. Kiedyś, jak byłem przygnieciony tym zamachem w Smoleńsku, to chodziłem na spotkania z Macierewiczem i Gazetą Polską (jako że jestem z Warszawy). I na jednym spotkaniu ktoś zadał pytanie Macierewiczowi o ten aneks do WSI. Wiecie co powiedział? Ano powiedział, że jest on 2 razy grubszy od samego raportu i decyzją Trybunału Konstytucyjnego miał zostać ujawniony, lecz wiele nazwisk z tego aneksu miało zostać utajnionych... Pan Macierewicz dodał, że jest on teraz w posiadaniu Komorowskiego, a ten powinien wykonać postanowienie tego trybunału i to ujawnić... I na tym Macierewicz skończył ten temat i przeszedł do omawiania innych pytań...

Dalej - zwróćcie uwagę. Zbliżały się wybory prezydenckie, Prezydent miał na biurku aneks do raportu WSI, a w nim najwyraźniej musiało figurować bardzo wielu ważniaków, którzy prawdopodobnie mogli mieć sporo na sumieniu. Lech Kaczyński otaczał się środowiskiem, które mogło mieć pewną wiedzę, znajomość siatki postkomunistycznej. To byli generałowie, to był Kurtyka i paru innych, którzy grali z nim w jednej drużynie. Dlatego uważam, że przede wszystkim dla nich stanowił zagrożenie i to bardzo duże zagrożenie. Musieli spanikować i musieli coś z tym zrobić...

W tym miejscu moje przypuszczenia dochodzą do Rosji. Wydaje mi się, e pewni ważni ludzie uruchomili swoje kontakty na Kremlu i ubili z nimi interesy. A że Rosjanie z perspektywy swoich interesów też mogli być bardziej na tak, niż na nie, to już inna sprawa. Jednym z klocków tej układanki, to było darowanie ogromnego długu Gazpromowi, drugim elementem była skrajnie niekorzystna umowa gazowa. A co jeszcze - tego nie wiem...
CDN
Ciągle nas mają za idiotów (27 września 2013 01:26:36)
1 2 3 4 5