Ataki z 11 września 2001 na WTC i Pentagon – czyli amerykański Smoleńsk.

ePub czas dodania: 2014:08:16 17:11 komentarzy 0
7 lat po zamachach z 11 września 46% amerykanów nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń. Obserwując sytuację na naszym własnym podwórku, odnoszę wrażenie, że ludzie patrzą na mnie jak na wariata, kiedy mówię im, że to nie talibowie stoją za tym zamachem terrorystycznym. Czy faktycznie ta teoria jest aż tak absurdalna?

Tytułem wstępu chciałbym przytoczyć pewną anegdotę, która doskonale się wpisuje w to, co się stało podczas tzw. ataków terrorystycznych z dnia 11 września 2001 roku – która jak za chwilę wykażę, jest stosem bezprecedensowych i niesłychanie osobliwych sytuacji, jakie tego dnia miały miejsce.

 

- To jak Kowalski - pyta sędzia - przyznajecie się do tego, żeście dźgnęli swoją teściową 7 razy nożem?
- Ależ nie wysoki sądzie. Już tłumaczyłem: obierałem ziemniaki i wypadł mi nóż z ręki. Akurat wtedy przechodziła moja teściowa, przewróciła się i upadła na ten nóż... I tak siedem razy

 

Uprzedzając wszelkie konkluzje, chciałbym zaznaczyć, że nie można bezkrytycznie wyśmiewać tzw. teorie spiskowe, jeśli widać, że za nimi stoją biliony dolarów zysku. Ale do rzeczy. Zdecydowałem się tę notkę podzielić na kilka części.

 

I. Argumenty

II. Kto na tym skorzystał?

III. Słów kilka o wojnie w Iraku.

IV.  Kontrargumenty dla przeciwników spiskowych teorii

V. Z logicznego punktu widzenia...

VI. Ważne źródła informacji, które posłużyły mi do sporządzenia tej notki.

 

I. Argumenty

1. NORAD – jest to system sił powietrznych USA, który specjalizuje się kontrolą powietrzną nad Ameryką północną - w przypadku, kiedy samolot nie podążą wcześniej wyznaczonym kursem, lub przestanie odpowiadać na naziemne sygnały – to takiego samolotu w ciągu paru minut podlatują bojowe myśliwce w celu jego przechwycenia  aby uchronić przed ewentualnymi atakami. Od 1958 roku system NORAD zawiódł jedynie 4 razy – wszystkie 4 razy zdarzyły się 11 września 2001 r. Rok wcześniej, czyli w 2000 roku NORAD przeprowadził ok. 200 akcji, a do 11 września 2001 roku przeprowadził ich ok. 60. Tymczasem 11 września 2001 przez ponad godzinę czasu 4 porwane samoloty krążyły samowolnie nad przestrzenią powietrzną. Myśliwiec, który rozwija prędkość ponad 3000 km/h został wysłany na 10 min. przed uderzeniem w WTC był w takiej odległości od tego porwanego samolotu (243 km), że mógł spokojnie do niego dolecieć i wrócić... Jak to możliwe, że nie zdążył i co więcej - w chwili uderzenia porwanego samolotu w WTC był aż 8 minut od celu? Z prostych obliczeń wynika, że w takiej sytuacji musiał mieć średnią prędkość ok. 750km/h (podczas, gdy mógł rozwinąć ponad 3000km/h) (źródła: 1 i 2).

NORAD podczas akcji przechwycenia samolotu, który zboczył z kursu.

2. W pentagonie, gdzie rzekomo uderzył porwany samolot, nie odnaleziono jego szczątków (silników, wielotonowych konstrukcji metalowych, kokpitu, skrzydeł, kadłuba) – oficjalna wersja twierdzi, że samolot wyparował w wyniku wysokiej temperatury. Jest to pierwszy i bezprecedensowy przypadek w historii lotnictwa, że samolot wyparował na skutek pożaru!!! Dziwna sprawa – szczątków samolotu nie odnaleziono, a mimo tego zidentyfikowano szczątki niemal wszystkich pasażerów i członków załogi [!!!] O dziwo oni akurat nie wyparowali ! Elementy konstrukcyjne samolotu były zbudowane na bazie stali i tytanu – nie miały prawa wyparować, ani stopić się na skutek temperatury tego ognia. Temperatura topnienia tytanu jest znacznie wyższa, niż temperatura spalania paliwa... Jedyny element jaki został odnaleziony, to silnik turboodrzutowy, który w opinii ekspertów (np. eksperci Carl Shwartz[1] i John Brown[2] jasno stwierdzili, że to nie jest część od tej maszyny). Źródła: 1 i 5.

3. Rząd USA udostępnił zapis przebiegu lotu samolotu, który uderzył w Pentagon. Ten zapis wywołał szok u zawodowych pilotów i pracowników linii lotniczych, ponieważ wynika z niego, że pilot wykonał praktycznie niemożliwy do wykonania manewr, (tak publicznie wypowiedzieli się tacy eksperci jak np. Russ Wittenberg – emerytowany pilot sił powietrznych[3] oraz Daniele O'Brien – kontroler lotów[4] informacja o nich i ich opinie w przypisach i źródłach). Takie arcymistrzowskie poprowadzenie samolotu, jakie rzekomo miało miejsce w tym przypadku jest możliwe tylko teoretycznie. Piloci, którzy niemal przez całe życie latali zarówno na samolotach wojskowych i cywilnych, twierdzili, że oni czegoś takiego nigdy nie potrafiliby zrobić. O dziwo oni nie potrafiliby tego wykonać, a wg oficjalnej wersji udało się to pilotom-terrorystom, którzy posiadali jedynie podstawowe umiejętności pilotażu (ich słabe umiejętności zostały potwierdzone przez ich instruktora Freeway Aiport Bernarda Marcella[5]).


4. Budynek nr 7, który stał obok tych dwóch bliźniaczych wież WTC, w który nie uderzył żaden samolot, ani nie było żadnego wybuchu, również się zawalił po 7 godzinach (co jest zilustrowane na tym filmie). W tym budynku mieściło się 3000-4000 dokumentów dot. dochodzeń prowadzonych na Wall Street (źródło 5 od 0:29:42). Oficjalną przyczyną tego zawalenia był pożar wywołany palącymi się odłamkami z WTC, które przedostały się do środka budynku. Jest to zdarzenie całkowicie bez precedensu - żaden inny tego typu budynek nigdy doszczętnie nie zawalił się od pożaru i o dziwo budynek ten palił się jedynie 7 godz. Dla przykładu: 17 października 2004 r. budynek o wysokości 56 pięter w Wenezueli płonął przez 17 godz. Pożar zdołano ugasić. Z kolei 12 lutego 2005 r. 32-piętrowiec płonął przez prawie 24 godz. Choć dziesięć górnych pięter się zapadło, to jednak budynek przetrwał... 28 lipca 1945 r. w ówcześnie najwyższy budynek świata Empire State Building wleciał bombowiec B25, który przebił ten budynek na wylot. Mimo tego budynek stoi do dzisiaj. Kilka dni przed zamachami kierownik ds. konstrukcji WTC powiedział, że „uderzenie samolotu w wieżę porównałbym do przebicia ołówkiem moskitiery [...]” (źródło nr 1 i 5). W całej historii świata tylko 3 budynki zawaliły się całkowicie na skutek pożaru. Wszystkie 3 zawaliły się 11 września – dwie bliźniacze wieże i budynek nr 7!!!

5. Niezliczone zeznania wielu świadków zarejestrowane na archiwalnych nagraniach po tym zamachu, z których wynika, że podczas zawalenia się tych wież WTC było słychać serię wybuchów (źródło 5 od 0:37:40). Taki scenariusz był również potwierdzony przez opinie ekspertów (źródło nr 5 od 0:35:01). Pozwala to nasunąć wniosek, że tak na prawdę wieże WTC zawaliły się wskutek podłożonych tam ładunków wybuchowych.

6. Brak filmów obrazujących uderzenie na Pentagon - jest to dziwne, bo to miejsce jest naszpikowane kamerami. Po kilkunastu minutach FBI zjawiło się w hotelach i na pobliskiej stacji benzynowej i skonfiskowali nagrania. Do dzisiaj nie mamy żadnego filmu obrazującego to uderzenie (źródło nr 5: 27 minuta i 40 sec), za wyjątkiem jednego udostępnionego przez rząd, na którym nic nie widać, po za słupem ognia. Jak ktoś nie wierzy, to niech spróbuje znaleźć cokolwiek na Youtube.

7. Są zdjęcia ukazujące dziurę po uderzeniu – mały punktowy otwór. Gdyby to był samolot, to rozorałby ścianę od góry do dołu, oraz rozorałby pobliski trawnik. Zniszczenia Pentagonu są rażąco niespójne z kształtem Boeinga!!! Świetnie to obrazuje źródło nr 5 (od 20 minuty i 20 sec do 22 minuty). Takiego zdania są również eksperci, co widać na tym zrzucie ekranu z filmu „11 września – Największe kłamstwo XXI wieku [Enigma]” (patrz „źródła”).

 

 

 

 

 

7. Z relacji świadków (pracowników pentagonu) można było usłyszeć, że czuli zapach kordytu (materiał wybuchowy, który jest stosowany w wojsku, jako materiał wybuchowy w rakietach) – (źródło nr 1 i 5).

8. Fakty świadczą o tym, że Pentagon uderzył pocisk. Wszystko składa się w logiczną całość. A mianowicie:

- brak filmu ukazującego ten samolot. Jedyne filmy ze stacji benzynowej i pobliskich hoteli zostały skonfiskowane i nigdy nie ujrzały światła dziennego, a film, który został upubliczniony, nie ukazuje nigdzie kształtu samolotu.
- szczątki tego samolotu rzekomo wyparowały (no bo jak nie było samolotu, to przecież nikt tam nie wyczarowałby jego części na miejscu katastrofy - to nie pustynia, nie dałoby się tak łatwo tego tam podrzucić, więc trzeba było powiedzieć, że to wyparowało)
- dziura w murach pentagonu oraz zniszczenia budynku i otoczenia nie pasujące do kształtu boeinga, ale doskonale pasująca do śladu po pocisku.
- zeznania świadków, którzy twierdzili, że czuli zapach kordytu.
- rekonstrukcja zdarzeń lotu, który uderzył w Pentagon wywołał szok u zawodowych pilotów i kontrolerów lotu, którzy wyraźnie dali do zrozumienia, że jest to albo niemożliwe do wykonania, albo wyjątkowo trudne wykonane z arcymistrzowską precyzją.

9. Na potwierdzenie tych małych dziur po tym niby-samolocie w ścianach pentagonu można przytoczyć krytykę tych teorii spiskowych (patrz źródło nr 7 od 5 min. i 40 sec). Tamtejszy "ekspert" tłumaczy to w sposób następujący:

na 30 m przed uderzeniem w pentagon zawadza o ziemię i wystające przedmioty, skrzydła pod wpływem tego nieprawdopodobnego pędu (to była nieprawdopodobna prędkość) składają się w stronę kadłuba, wszystko zamienia się w jedną (przecież to było paliwo lotnicze) wielką kulę ognia i ta kula ognia wpada w pentagon. I ta kula ognia pojawia się w relacjach tylu świadków (tutaj jest i policjant i strażak i matka która była z dzieckiem na spacerze) [...] i stąd ta dziura jest za mała... i tutaj nad tym powinna się skończyć dyskusja

Szanowni czytelnicy, proszę Was sprawdźcie sami, musicie usłyszeć to na własne uszy - to jest właśnie argument stworzony przez polskich ekspertów, nagrany i upubliczniony w internecie, argument wypowiedziany wiele lat po tych zamachach, gdzie było na prawdę dużo czasu na przemyślenia i na posiłkowanie się informacjami z internetu z zachodnich stron.... Treść tego argumentu jest taka, że moim skromnym zdaniem nie potrzeba tego komentować. Dla mnie to aż nie do wiary, że w taki sposób można to wytłumaczyć!!!

W tym miejscu chciałbym dodać, że rozważam również napisanie polemiki z tym materiałem "obalającym" te wszystkie "teorie spiskowe". Lecz z drugiej strony, po przeczytaniu komentarzy pod tymi filmikami wydaje mi się to zbędne, choć brakuje tam wytknięcia manipulacji, socjotechnik, błędnej logiki, polemiki z własnymi wyobrażeniami, a nie prawdziwymi argumentami "spiskowych teorii", oraz kładzenie dużego nacisku na argumenty mniej ważne, a pominięcie, lub zdawkowe wyjaśnienie na samym końcu argumentów najważniejszych. Zachęcam czytelników do otworzenia tych linków na Youtube i zagłębienia się w treści tamtych komentarzy.

10. Seria szokujących "zbiegów okoliczności" - np. na 6 tyg. przed atakami Larry Silwerstein (dzierżawca WTC) wykupuje polisę ubezpieczeniową z uwzględnieniem aktów terroryzmu . 6 września 2001 r. psy wyszkolone do wyszukiwania materiałów wybuchowych zostały usunięte z WTC. Dzień przed zamachami Newsweek doniósł, że kilku najwyższej rangi oficerów pentagonu odwołuje swoje loty na następny ranek. Burmistrz San Francisco został ostrzeżony przez doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego, aby następnego ranka nie latał samolotem. Samoloty NORAD w znacznej większości opuściły tego dnia rejony NY i Waszyngtonu w celu przeprowadzania różnych ćwiczeń w rejonach daleko położonych od tych celów ataku. Również miała miejsce przedziwna seria zdarzeń związanych z akcjami linii lotniczych (pokazuje to, że niektóre szczury trafnie wyczuły zbliżające się trzęsienie ziemi i uciekły z miejsca zagrożenia). W tygodniach przed 11 września akurat w tych trzech zawalonych budynkach odbyło się kilka niezapowiedzianych i nietypowych szkoleń, w których nastąpiła ewakuacja ludzi  (źródła: nr 5 [od 0:05:06 do 0:07:56] oraz [od 0:49:40 do 0:52:12] i źródło nr 2).

12. Śledztwo w sprawie ataków na WTC zostało wszczęte po 411 dniach (w przypadku innych katastrof jest wszczynane w przeciągu kilku dni) (źródło nr 2). Na śledztwo wydano jedynie kilka mln USD, a dla porównania śledztwo w sprawie afery rozporkowej prezydenta Clintona kosztowało 40mln USD. Skandalicznie przeprowadzone śledztwo z nieustannymi naciskami polityków. Odszkodowania dla poszkodowanych uzależnione od tego, co oni zeznają lub czy zwyczajnie nie będą się odzywać. (źródło nr 1 i 2)

13. Jest nie możliwym, aby stal, z której były zbudowane wieże WTC została stopiona przez pożar wywołany tą eksplozją samolotów. Temperatura spalania paliwa (1093 stopni C) jest znacznie niższa od temperatury topnienia stali (ponad 1600 st.C) – z tego były zbudowane masywne konstrukcje WTC. Budynki nie miały prawa się zawalić. Ten pożar nie był ani największy, ani nie trwał najdłużej. Również nigdy w naszej historii żaden budynek nie zawalił się z tak kosmiczną prędkością (prawie z prędkością swobodnego spadania z danej wysokości, co jest ukazane w źródle nr 5 w 34 minucie filmu), poza przypadkami kontrolowanego wyburzenia. Co innego nasza wyobraźnia (duży wybuch, masywny i rozpędzony samolot uderzający w wysokie wieże), a co innego prawa fizyki! W tych budynkach były niewyobrażalnie masywne konstrukcje stalowe (czego nasza wyobraźnia niestety nie rejestruje), które nie mogły ot tak się ot tak roztopić i zawalić, a już na pewno nie w takim "okamgnieniu" zawalając się z taką prędkością, jakby swobodnie spadało zrzucone z góry. Jak wspomniałem wyżej, kilka dni przed zamachami kierownik ds. konstrukcji WTC powiedział, że „uderzenie samolotu w wieżę porównałbym do przebicia ołówkiem moskitiery [...]” (źródło nr 1).

14. Już 1962 roku powstał podobny plan tzw. "fałszywej flagi" amerykańskich dowódców, który zakładał podobne prowokacje, aby zdobyć pretekst do interwencji militarnej na Kubie - operacja nazywała się Northwoods - zobacz opis w wikipedii. Podobna koncepcja do tej, którą głoszą zwolennicy tzw. spiskowych teorii w związku z zamachami z 11 września już istniała w latach 60-tych i była poważnie rozpatrywana, oraz jej ślady można odnaleźć w oficjalnych dokumentach. Polegała na bardzo podobnej akcji - stworzenie kilku mistyfikacji, upozorowania ataków przez Kubańczyków, wysadzanie samolotów pasażerskich, upozorowanie serii zamachów na terytorium USA, dokonaniu wielu zniszczeń itp. aby mieć pretekst do akcji odwetowej. Więcej na ten temat w powyższym źródle oraz źródle nr 5 od 0:56. Ten plan jednak został odrzucony i tym samym nie został zrealizowany.

15. o wiele więcej argumentów, których nie sposób tutaj przytoczyć, znajdują się w źródłach 1 i 5.

 

 

II. Kto na tym skorzystał?

 

1. Atak na Afganistan (nie bez powodu we wcześniejszych latach prowadzono walki w tym kraju – łapy swoje wsadzał tam ZSRR, USA, a przyczyną są niezmierzone bogactwa zasobów naturalnych). Jak takie ściganie Bin Ladenów odbywa się w praktyce, to opowiada polski najemnik, który uczestniczył na wielu „misjach” w Afganistanie. http://w187.wrzuta.pl/audio/5d9QQ0gQSg2/reportaz_wywiad_z_najemnikiem_-_b._mocny_dokument_05.05.2011 konkretnie we fragmencie od 14 min. i 48 sec do 15 min i 32sec.

NA PRAWDĘ BARDZO MOCNY DOKUMENT !!!! KAŻDY POWINIEN TO WYSŁUCHAĆ!!!

 

4. Atak na Irak. USA rozpętało wojnę z terroryzmem i zabrało się za Irak szukając tam bomby atomowej... Co ciekawe nie zainteresowali się Pakistanem, który z całą pewnością miał taką broń masowego rażenia, który utrzymywał dobre relacje z Talibami, w którym rządzili Talibowie, w którym panował reżim nieporównywalnie większy, niż w Iraku. Ameryka za cel wzięła sobie właśnie państwo Saddama Husajna – trzeci na świecie kraj co do wielkości złóż ropy naftowej (źródło: „Doktryna szoku” Naomi Klein http://www.youtube.com/watch?v=TAOFisgryAE  od 52 minuty i 45 sec. do 53 minuty i 17 sec.). Stosując nowy reżim, terror, grabiąc ten naród z ich własnych dóbr. mordując na masową skalę jego obywateli (kilkaset tysięcy ofiar do 2007 roku – to jest jakieś tysiąc razy więcej ofiar, niż podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej), przejmują kontrolę nad ich zasobami naturalnymi.

3. Przemysł antyterrorystyczny jest więcej warty niż Hollywood i przemysł muzyczny razem wzięty. Źródło: „Doktryna szoku” Naomi Klein http://www.youtube.com/watch?v=TAOFisgryAE – od 49 minuty i 30 sec. do 50 minuty i 03 sec.

4. W wrześniu 2000 roku powstał raport stworzony przez neokonserwatywny zespół ekspertów, zatytułowany "Rebuilding America's Defenses", którzy napisali w nim m.in.:


"Jeśli proces transformacji pozbawiony zostanie katastroficznego zdarzenia o charakterze katalizatora takiego jak nowy Pearl Harbor, nawet jeśli przyniesie rewolucyjne zmiany, będzie procesem długotrwałym"

(źródło nr 5 od 0:03:30).


Gwoli wyjaśnienia. Czym był Pearl Harbor? Była to amerykańska baza wojskowa na Pacyfiku, która podczas II wojny światowej została z zaskoczenia zaatakowana przez Japończyków, w wyniku czego ci drudzy małym nakładem i małymi stratami zadali potężny cios Ameryce, niszcząc doszczętnie ich flotę i samoloty bojowe. Zdarzenie to dało początek wojny na Pacyfiku.

Moje zrozumienie tych słów jest takie, że do dużego i dynamicznego wzrostu siły militarnej Ameryki potrzebne są działania wojenne na dużą skalę (rozwój i przydatność technologii najlepiej sprawdza się w praktyce). Aby było to możliwe, to potrzebny jest winny, ktoś kto nas zaatakuje, potrzebne są okoliczności usprawiedliwiające prowadzenie takich działań, aby np. stworzyć akcję odwetową, lub obronną. No i tak się stało, że Ameryka 11 września 2001 dostała w prezencie ten nowy Pearl Harbor.
 

5. Ograniczenie swobód obywatelskich – coś, co by normalnie nie przeszło, gdyby nie zamachy z 11 września.

6. Przemysł zbrojeniowy - wydatki na wojsko i uzbrojenie zostały podwojone po 2001 roku i dochodziły do 700 mld rocznie (źródło nr 3, od momentu 1:02:09)

 

III. Słów kilka o wojnie w Iraku.

 

Może nie jest to bezpośrednio związane z tematem WTC, ale myślę, że warto tutaj o tym powiedzieć kilka słów. Na skutek działań militarnych w Iraku do 2007 roku śmierć poniosło kilkaset tysięcy Irakijczyków. To jest tysiąc razy więcej, niż to, co się stało podczas rozdmuchiwanej przez media agresji rosyjskiej na Gruzję. Tysiąc razy więcej!!! W samym Iraku!!! Ci ludzie dopominali się tego, co im się naturalnie należało – prawa do pracy, godnego i równego traktowania, decydowania o losach swojego narodu, prawa do edukacji, opieki medycznej – wszystko to mieli za czasów Saddama Husajna i wszystko to zostało im odebrane po przejęciu władzy przez Amerykanów. Odebrano im wolność, odebrano pracę, na ich oczach rozkradano ich zasoby naturalne, na ich teren wkroczyły wojska, które były ponad prawem i dziwić się, że oni w pewnym momencie powiedzieli temu „nie” i występowali zbrojnie przeciwko amerykańskiemu zaborcy. To właśnie ta wojna pochłonęła setki tysięcy ofiar w tym kraju. Media pokazywały nam oczywiście walkę dobra ze złem (wprowadzanie demokracji, walkę z fanatyzmem, terroryzmem, wprowadzanie zasad wolnego rynku, obronę amerykańskich żołnierzy podczas „pokojowej” misji w Iraku. (gorąco zachęcam do obejrzenia filmu „Doktryna szoku” Naomi Klein – zwłaszcza od 49 do 67 minuty. W 52 minucie zaczyna się wątek Iraku).

 

IV. Kontrargumenty dla przeciwników spiskowych teorii


1. Przecież wszystkim wiadomo, co uderzyło w WTC.
Odpowiedź: Owszem widać było, co uderzyło w WTC, ale nie było widać najważniejszej rzeczy - co się wówczas działo za sterami tych maszyn. Innymi słowy - czy ktoś potrafi wykluczyć scenariusz, w którym piloci zostaliby obezwładnieni gazem i a włączył się zainstalowany tam układ automatycznego naprowadzania, albo maszyna przeszłaby na zdalne sterowanie? Technologia zdalnego sterowania samolotów pasażerskich była już testowana w 1984 roku (źródło nr 5, 2 minuta i 30 sec). Układ samonaprowadzania w rakietach był również montowany od dawien dawna.


2. Przez tyle lat nikt nie sypnął, nikogo nie ruszyło sumienie i nie zdradził, co się tam tak naprawdę działo.

Odpowiedź: To rzeczywiście jest dość trudny problem, ale jednak możliwy do wyjaśnienia. Po pierwsze, to należy sobie uświadomić, w jaki sposób działają tajne służby i mafie, w jaki sposób wymuszają one rygor milczenia. Dawno temu było głośno o historii, w której sycylijska mafia wybiła całą rodzinę jednego świadka koronnego aż do czwartego stopnia pokrewieństwa. Dobrze znamy historię Litwinienki, którego Rosjanie otruli polonem wartym wiele milionów dolarów – dlaczego posłużono się takim drogim środkiem, zamiast zwyczajnie wpakować mu zwykłą kulkę między żebra? Ano nie z zemsty, ale ku przestrodze dla pozostałych... Żeby każdy miał pewność, że jak zdradzi powierzone tajemnice, to nikt wówczas nie będzie się liczył z kosztami, ani środkami... Jak trzeba, to zostanie wydane nawet miliard dolarów, ale te służby go w końcu dorwą i obedrą ze skóry... Chodzi o to, żeby podkreślić, że taki scenariusz jest pewny, nie będzie od tego wyjątku, nikt nie będzie się liczył z kosztami – „jak zdradzisz, to musisz widzieć, co cię spotka”... Jest to standardowa forma wymuszenia dyscypliny. Kolejna rzecz... Sami dobrze z doświadczenia wiemy, że ważne i szokujące informacje pojawiają się w niszowych mediach (no i jak najbardziej się tam pojawiały), ale nigdy nie pojawiają się w mediach głównego nurtu. Tam jedynie dostęp mają podstawieni i opłaceni eksperci... Jak ktoś zacząłby twierdzić, że uczestniczył w akcji wysadzenia wież WTC, to dostałby pokój obok tych, którzy twierdzą, że są Napoleonami, Chrystusami itp... A w telewizji nikt by nie pokazał świra, który ma takie urojenia i wyznaje spiskowe teorie. Więc nikt się specjalnie nie boi o świadectwo skruszonego uczestnika zamachu. Kolejnym wyjaśnieniem tego problemu jest to, że mafie doskonale zdają sobie sprawę, że małe pionki, które odegrały czarną robotę i za dużo wiedzą, należy likwidować... Jak się z uwagą posłucha reportażu „Najemnik”, to będzie wiadomo, jak taki problem można rozwiązać.

3. Przecież Bin Laden przyznał się do zamachu...

Odpowiedź: Rzeczywiście, amerykańska telewizja pokazała film, na którym Bin Laden przyznaje się do tego. Jednak nasuwa się pytanie o autentyczność tego filmu. Okazuje się, że budzi on wiele wątpliwości. Dziwnym jest chociażby to, że jest on bardzo niskiej jakości. Ponadto z różnych dostępnych informacji dostępnych na zachodzie wynikało, że jest on leworęczny, a na filmie pisze długopisem swoją prawą ręką. Ponadto na palcu nosi sygnet, co jest zabronione przez Islamskie prawo. Prawdopodobnie nie jeden z nas słyszał o filmie, w którym przywódca Czeczenów przyznaje się do wysadzenia bloków mieszkalnych, co ponoć okazało się materiałem spreparowanym przez rosyjskie służby. Te kontrowersje są omówione w źródle nr 5 od 1:08:24.

4. Przecież istnieją nagrania rozmów telefonicznych z pokładów porwanych samolotów.

Niestety, ale te nagrania również budzą szereg wątpliwości. Po pierwsze - stewardesa rozmawia przez telefon głosem nadzwyczaj spokojnym i opanowanym, a w tle nie słychać żadnych krzyków (w przypadku takiej grozy sytuacji, że ktoś został zadźgany, że ktoś puścił gaz obezwładniający - jakby nie patrzeć - jest to co najmniej zastanawiające). Syn dzwoniący do swojej matki przedstawia się ze swojego imienia i nazwiska... Kto z nas dzwoniąc do rodziców na samym początku przedstawia się w ten sposób? Ponadto te rozmowy są takie, że trwają kilka zdań, po czym dzwoniący rozłącza się i oddzwania później. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wg eksperymentów przeprowadzonych przez niezależnych badaczy, okazuje się, że wykonanie jakiegokolwiek połączenia w takich warunkach, przy takiej prędkości i na takiej wysokości było wyjątkowo trudne i sięgało prawdopodobieństwa poniżej 1%. Ponadto już w 1999 roku powstała technologia umożliwiająca podrobienie niemal każdego dowolnego głosu... (źródło nr 5 od momentu 1:02:15).

V. Z logicznego punktu widzenia...

 

W punkcie II opisałem korzyści, jakie odniosła z tego Ameryka. Czas zastanowić się, czy Talibowie mieliby jakikolwiek powód, żeby dokonać takiego aktu terroru? Wg mnie na pewno nie, a przynajmniej ci, których poziom intelektualny byłby w stanie zaplanować i zorganizować tak skomplikowaną akcję, mieliby również na tyle rozumu, żeby dojść do wniosku, że to im nie przyniesie żadnych korzyści. Oczywiście nie kwestionuję tego, że fanatyzm istnieje i jest obecny. Jednakże taki fanatyzm to co najwyżej może się zrealizować za pomocą bomby w metrze, albo innym miejscu publicznym, porwania autokaru, albo nawet i samolotu... Jednakże żeby przeprowadzić taką udaną akcję, to musiałby stanąć za tym niezwykle inteligentny umysł, który potrafiłby tak perfekcyjnie wyszkolić ludzi, zaplanować to, zorganizować i jakimś cudem przewidzieć porażkę systemu obrony powietrznej NORAD. Tylko taki umysł byłby również zadać sobie pytanie „po co mi to, co mi to da?”. A tak się składa, że taki atak nic by terrorystom nie dał, a jedynie przyniósł niewymierne straty. Taki atak w żaden sposób nie narusza potęgi militarnej Ameryki, która jest wyposażona po zęby na najnowocześniejszą broń, a jedynie spowodowałoby akcję odwetową, która wielokrotnie przewyższyłaby straty spowodowane przez te ataki, oraz dałoby pretekst do inwazji na kraje muzułmańskie, które przy potędze militarnej Ameryki są bez żadnych szans. Głupotą jest zakładać, że przy takim ich uzbrojeniu i po takim ataku  zostaliby bezczynni i daliby się pokonać...

 

VI. Ważne źródła informacji, które posłużyły mi do sporządzenia tej notki.

 

1. http://www.youtube.com/watch?v=cZ0i0YTvkxc „Największe kłamstwo XXI wieku [Enigma]” -  ten materiał został stworzony na podstawie źródła nr 5.

2. http://www.youtube.com/watch?v=op8AddFJGdY „11 września - Fikcyjna rzeczywistość”

3.  http://www.youtube.com/watch?v=TAOFisgryAE - „Doktryna szoku” Naomi Klein

 

 

 

 

4.  http://w187.wrzuta.pl/audio/5d9QQ0gQSg2/reportaz_wywiad_z_najemnikiem_-_b._mocny_dokument_05.05.2011 „Reportaż Najemnik”.

 

 

 

 

5. http://www.youtube.com/watch?v=Cb-RRFd17Vs - „Niewygodne fakty 11 września 2001 CAŁOŚĆ! (lektor)”

 

Materiały "obalające" "teorie spiskowe":

W tym miejscu zachęcam, aby te filmiki otworzyć na stronie Youtube i zapoznać się z komentarzami, które są pod nimi...

 

6. http://www.youtube.com/watch?v=Gr1BViQupuY "Absurdalność teorii spiskowych o 11 września cz. 1/2"

 

7. http://www.youtube.com/watch?v=h1L6i395BzQ "Absurdalność teorii spiskowych o 11 września cz. 2/2"

 

Przypisy:



[1]
        Carl Shwartz: „to co widzimy, to część silnika odrzutowego JT8D wykorzystywanego w myśliwcu A-3 Skywarrior, należącego do sił powietrznych USA”. Źródło – patrz źródła pkt 1 oraz 5.

[2]     John Brown: „to nie jest część od jakiegokolwiek silnika Rolls-Royce'a, przynajmniej takiego, którego bym znał”. Źródło – patrz źródła pkt 1 oraz 5.

[3]    Russ Wittenberg – emerytowany pilot sił powietrznych: „Bez silnego przeciążenia powodującego przeciągnięcie Lot 77 nie mógł mieć takiej prędkości jak pokazują odczyty... samolot nie leci tak szybko podczas tego typu manewrów – rozleciałby się […] Z całą pewnością nie jest możliwe pokierowanie samolotem w taki sposób, ja bym nie potrafił i jestem przekonany, że terroryści tym bardziej”. Źródło – patrz źródła pkt 1 oraz 5.

[4]    Daniele O'Brien – kontroler lotów: „Prędkość zwrotność i wykonane manewry nie pasowały do samolotu pasażerskiego – myśleliśmy, że to samolot wojskowy, a jesteśmy doświadczonymi pracownikami kontroli powietrznej”. Źródło – patrz źródła pkt 1 oraz 5.

[5]     Bernard Marcell -  instruktor Freeway Aiport: „Hani Hanjour, pojawił się na lotnisku, chciał wynająć samolot. Nasze przepisy ubezpieczeniowe wymagają by klient polatał z naszym instruktorem. Hanjour był bardzo spokojny, umiejętności pilotażu średnie, nawet słabe, bardzo słaby angielski”. Źródło – patrz źródła pkt 1 oraz 5, oraz


licznik: 2298 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
  0|0
Dla tych, którzy ten artykuł czytali przed dodaniem tego komentarza, to chcę powiedzieć, że dodałem dodatkowy argument w pkt 9 w sekcji I, oraz dodałem 2 dodatkowe źródła w związku z tym.
2014-08-17 09:16
  0|0
Dodałem serię kolejnych ważnych argumentów i poprawek. Zapraszam do ponownej lektury :)
2014-08-22 13:02